Paryż – miasto muzeów

Follow my blog with Bloglovin
Pierwsze skojarzenie z Paryżem, jakie nasuwało mi się przed wyjazdem, to miasto zakochanych. Jednak mimo iż pojechałam tam sama, byłam pewna, że będę miała czego szukać! I nie pomyliłam się.

Podczas pierwszej wizyty w Paryżu zdecydowałam się odwiedzic kilka muzeów. Dlaczego? Ponieważ miasto ma świetną ofertę dla obywateli UE poniżej 26 lat – wejście do prawie wszystkich muzeów jest darmowe, albo przynajmniej z dużą zniżką. W praktyce za wejście zapłaciłam tylko raz, w Musée du quai Branly, ale tylko dlatego, że bardzo chciałam zobaczyć wystawę czasową. W sumie podczas całego wyjazdu zaoszczędziłam ok. 50-70 euro tylko na biletach! Oferta muzeów w Paryżu jest ogromna, więc postaram się podpowiedzieć, co warto odwiedzić, a co można ominąć.

Moim absolutnym numerem jeden jest Centre Georges Pompidou. Muzeum jest ogromne – spędziłam tam ponad 3 h, a zwiedziłam zaledwie połowę. Sam budynek się wyróżnia i nie sposób pomylić go z niczym innym – to musi być muzeum sztuki współczesnej. W środku można obejrzeć płótna Kandinsky’ego, Picassa, Braque’a i wielu innych artystów. Zarezerwujcie sobie dużo czasu na tę wizytę! Ja miałam szczęście trafić tuż po wyjściu z muzeum na pantomimę jednego z ulicznych artystów, jakich w Paryżu można spotkać niemal na każdym rogu. Warto było również jemu poświęcić trochę czasu (i pieniędzy).

DSC_0813
Muzeum nie można nie zauważyć

DSC_0830

Kolejnym ciekawym miejscem jest już wspomniane Musée du quai Branly. Jest to młodziutka instytucja – powołana do życia zaledwie 10 lat temu, ale mimo to warto to miejsce odwiedzić. Jeszcze nie miałam okazji odwiedzić muzeum sztuki kultur pozaeuropejskich (trzeba przyznać, że jako Europejczycy jesteśmy bardzo skoncentrowani na swoim rozwoju i historii), i żałuję, że nie przygotowałam się odpowiednio do tej wizyty. Wybierzcie się koniecznie, bo kolekcja jest ogromna, ale wcześniej warto też przeczytać nieco o kulturze i zwyczajach ludów Azji, Afryki czy Oceanii – to pozwoli Wam dużo lepiej zrozumieć całą wystawę.

DSC_0960
Już sama fasada budynku przykuwa uwagę!

Oczywiście będąc w Paryżu nie można pominąć Luwru. Należy się jednak liczyć z tym, że swoje trzeba tam jednak odstać – kolejki były gigantyczne, a udałam się tam o 9 rano! Jeśli nie kwalifikujecie się już do bezpłatnego zwiedzania, to warto bilet zakupić przez internet, wtedy można ominąć ową kolejkę. Tłumy pod obrazem Mona Lisy są również ogromne, dlatego tę część można spokojnie ominąć, za to całkiem interesujące są wystawy poświęcone sztuce orientalnej: nie tylko afrykańskiej i australijskiej, ale też islamskiej (ta zresztą zostanie chyba moją ulubioną wystawą w Luwrze).

DSC_0812

Na następny wyjazd zdecydowanie zaplanuję Musée d’Orsay, Muzeum Armii i Muzeum Świata Arabskiego, a jeśli się uda, to jeszcze więcej, bo jeśli chodzi o muzea i historię, to w Paryżu nie można się nudzić!

Reklamy

Odpowiedz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s