Chamonix, czyli idealny weekend dla każdego

Mieszkając w Szwajcarii Alpy ma się w zasadzie tuż za rogiem – najwyżej godzinka w pociągu, i można trafić na niezwykle malownicze szlaki wędrówkowe. Jednak jeśli wybrać się na nieco dłuższą wyprawę, można trafić do jednego z najbardziej znanych górskich miasteczek, i świetnego ośrodka sportów zimowych – francuskiego Chamonix-Mont-Blanc.

Poza możliwością zerknięcia (a nawet wejścia) na dach Europy, w owej mieścinie kryje się wiele innych atrakcji. Dla fanów sportów zimowych przygotowane są dziesiątki kilometrów tras narciarskich, a dla tych bardziej zaawansowanych jest też możliwość freeride’u na snowboardzie czy nartach. Poza tym można wędrować po szlakach z zapierającymi dech widokami, albo wspinać się na te niesamowicie majestatyczne skały. Jestem pewna, że pasjonaci gór i sportu mogliby w Chamonix bawić się świetnie nawet cały miesiąc!

My jednak zdecydowałyśmy się na relaksujący weekend w babskim gronie, i również nie byłyśmy zawiedzione! Jeżeli również szukacie miejsca, gdzie można się zrelaksować, ale niekoniecznie przemęczyć, to przemyślcie okolice Mont Blanc.

Już po drodze, jadąc ze Szwajcarii pociągiem Mont Blanc Express, mogłyśmy podziwiać niesamowite widoki. Spójrzcie sami!

DSC_0591

DSC_0611

Jednym z głównych punktów, jakie chciałyśmy zobaczyć, był szczyt Aiguille du Midi – sąsiad Mont Blanc, niższy o jakieś 1000 m. Można tam wjechać kolejką, a na szczycie rozkoszować się porażająco pięknymi, alpejskimi widokami. Znajduje się tam kilka tarasów widokowych, a także restauracja i kawiarnia. Wjazd kosztuje 60 euro, ale dla takich widoków zdecydowanie było warto!

DSC_0626

 

DSC_0636
Z wysokości niemal 4000 m n. p. m. widać doskonale, że Chamonix wcale aż takie małe nie jest – choć mieszka tutaj niecałe 10 tysięcy osób. Miasto żyje jednak przez cały rok z turystyki, i właśnie tego typu infrastruktura zajmuje lwią część powierzchni.

DSC_0688

DSC_0715

DSC_0729

DSC_0731

Samo miasto też zasługuje na dwa słowa. Oczywiście pełno tam knajpek i restauracji, z pysznym jedzeniem i napitkami. Na uwagę zasługują dwie cukiernie – Ancey Chocolatier przy 98 Rue Joseph Vallot, w którym można kupić rewelacyjne, domowe czekoladki, oraz Chalet 4810 (przy tej samej ulicy, nieco dalej po lewej stronie) – z najlepszymi na świecie ciastkami.

DSC_0743

DSC_0752

DSC_0772

DSC_0789

DSC_0798
Michael-Gabriel Paccard, francuski lekarz, który jako pierwszy zdobył Mont Blanc, dumnie spogląda w kierunku ośnieżonych szczytów

Kolejnym punktem programy była kolejka do Montenvers, i zwiedzanie lodowca. Cały czas miałam w głowie opowieści Szwajcarów o tym, że w ciągu ich życia lodowce alpejskie cofnęły się o kilkaset metrów, i było to dla mnie niewyobrażalne, że mogą one naprawdę tak szybko znikać! Przy Mer de Glace, podczas zejścia na lodowiec, co chwilę natykamy się na tabliczki informujące o tym, gdzie sięgał on w którym roku. Można zaobserwować, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat topnienie lodowca zdecydowanie przyspieszyło…

DSC_0829

DSC_0852

DSC_0883
W lodowcu Mer de Glace można było podziwiac całkiem ciekawe rzeźby. Dobrze, że jeszcze nie stopniały!

DSC_0885

DSC_0888

DSC_0889

DSC_0890

DSC_0895
Na zdjęciu tabliczka oznaczająca poziom lodowca w 1990 roku. Jak widzicie, do obecnego poziomu jest jeszcze daleko…

Jak Wam podoba się Chamonix?  Co zobaczylibyście najchętniej?

Reklamy

One thought on “Chamonix, czyli idealny weekend dla każdego

Odpowiedz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s