Francuska stolica WINA

Hektary winnic, zamki na wzgórzach i butelki wina za ponad dwa tysiące euro! Tym przywita Was Saint-Émilion, francuska stolica wina.

Planując ostatnią wyprawę do Francji, bardzo szybko włączyłam tę wioskę do planu swojej podróży. Od początku szukałam ciekawej oferty zwiedzania winnic połączonego z degustacją wina. Po przejrzeniu recenzji na TripAdvisor, zdecydowałam się na wyprawę z Rustic Vines, i był to świetny wybór. Baza firmy znajduje się w samym centrum Bordeaux, tam zaczynają się  i kończą wycieczki. Do wyboru jest kilka opcji, sama miałam problem, która z nich jest najlepsza – ostatecznie zdecydowałam się poznawać Bordeaux na własną rękę, ale za to skorzystać ze zorganizowanej wyprawy do pobliskiego Saint-Émilion. Sądząc po zdjęciach i historii miejsca, była to jedna z tych lokalizacji, których nie można opuścić, będąc w tym regionie (szybko okazało się, że nie można opuścić żadnej lokalizacji w okolicy, bo jest naprawdę przepięknie!).

Co do samej wycieczki – była bardzo profesjonalnie zorganizowana, firma oferuje za małą dopłatą rewelacyjny lunch na świeżym powietrzu, z którego warto skorzystać. Całość zajęła nam prawie siedme godzin, podczas których odwiedziliśmy dwie winnice, dowiedzieliśmy się masy ciekawostek, dzięki naszej rewelacyjnej przewodniczce, zjedliśmy lunch, oraz jako niespodziankę – podwieczorek na zakończenie wyprawy. Miłym gestem była zniżka na kolejną wycieczkę, którą dostałąm mailowo dwa dni później – niestety, byłam już w Tuluzie i nie mogłam z niej skorzystać.

DSC_3002

DSC_2994

 

Legenda mnicha, czyli jak założono Saint-Émilion

Ponad 1300 lat temu, w miejscowości Vannes we francuskiej Bretanii, młody Émilion pracował jako piekarz u hrabiego. Miał jednak bardzo dobre serce, co kazało mu dokarmiać wyprodukowanym chlebem potrzebujących, w sekrecie przed swoim chciwym szefem. Pewnego dnia podejrzliwy hrabia zaczepił Émiliona wychodzącego z piekarni w wypchanym płaszczu. Zapytał młodego mężczyznę, co ukrywa. Wtedy chleb cudownie zamienił się w drewno, a sekretna dobroczynność Émiliona uszła mu płazem. Niestety, wieści o tym cudzie szybko rozeszły się po Vannes, co zmusiło piekarza do opuszczenia miasteczka. Zaczął wtedy pielgrzymować w kierunku Hiszpanii. Próbował po drodze pracy jako piekarz, jednak inni mnisi zazdrośni o jego niezwykłą historię, chowali przed nim narzędzia, kiedy zrobiony przez niego chleb powinien być wyjęty z pieca. Émilion nie poddawał się łatwo, i wyjmował gorące bochenki własnymi rękami. Tutaj kolejny cud – dzieki swojej dobroci, jego ręce nigdy nie zostały poparzone!

Po drugim cudzie mężczyzna kontunuował swoją wyprawę na południe, aż do miejscowości Ascumbas. Tam zaczął tworzyć swoją pustelnię w skale wapiennej, i zdecydował poświęcić swoje życie służbie bożej. Po jego świerci, w 787 roku jego praca została przejęta przez innych mnichów, którzy przez kolejne 300 lat zbudowali piękny, wapienny kościół górujący nad wioską. Tak narodziło się Saint-Émilion!

Wino w tym regionie produkowano od dawna, jednak po zawirowaniach historycznych mieszkańcy mogli w pełni skupić się na winiarstwie dopiero w XVI wieku. Od tej pory akwitański region winny nie ucierpiał zbytnio w konfliktach, ponieważ żadna ze stron nie chciała naruszyć tego lokalnego skarbu. Dzięki swojej niesamowitej historii oraz robiącej ogromne wrażenie architekturze, w 1999 roku Saint-Émilion zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO. Od tego czasu ta mała wioska (mająca 1500 mieszkańców) przeżywa istne oblężenie, przyjmując rocznie ponad milion turystów!

DSC_3011

Co zobaczyć w Saint-Émilion?

  1. Kamienne uliczki starego miasta to absolutne must see! Co prawda wymaga to minimalnej kondycji fizycznej – miasteczko jest dość górzyste, lepiej weźcie wygodne buty. Jeśli nie czujecie się na siłach, możecie rozejrzeć się na tuk-tukiem. Ciekawostka: kamienie, którymi wyłożone są te uliczki, zostały sprowadzone z… Anglii! Statki dostarczając bordolejskie wino na wyspy, brały stamtąd kamienie jako balast.  DSC_3009
  2. Pałac Kardynała i mury miasta, czyli pozostałości granic dawnego Saint-Émilion. Pałac został podarowany przez papieża Klemensa V (pochodzącego z tego regionu) swojemu siostrzeńcowi, wraz z tytułem kardynała Sainte Luce. Mury miasta, znajdujące się tuż obok, to ściany dawnego klasztury Dominikanów, który został zniszczony podczas wojny stuletniej.
  3. Kościół wraz z dzwonnicą, czyli najbardziej znany zabytek miasta. Został kilkakrotnie zniszczony podczas konfliktów, aby ostatecznie zostać odbudowanym w XX wieku. Warto wejść prawie 200 schodów na dzwonnicę, aby podziwiać cudowną panoramę miasta.DSC_2988
  4. Wieża królewska – która jest królewska tylko z nazwy, bo tak naprawdę nikt nie wie, dla którego króla została wybudowana! Niemniej jest kolejnym fantastycznym punktem widokowym w okolicy.DSC_3021

Jak Wam się podoba? Wybralibyście się do Saint-Émilion?

Reklamy

One thought on “Francuska stolica WINA

Odpowiedz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s